A- A A+

Ponad 30 osób uczestniczyło w imprezie noworocznej przygotowanej przez bibliotekę w Luszowicach. Wieczór wypełnił śpiew kolęd oraz zwykłe, ludzkie rozmowy. Magia kolędowania udzieliła się wszystkim i kolejny raz  okazało się, że wspólne śpiewanie łączy ludzi.

- Polacy lubią śpiewać kolędy, ale niestety wszyscy znają dwie, góra trzy zwrotki. A potem, choć wiadomo, jak śpiewać, nie wiadomo, co śpiewać - mówili uczestnicy.

Spotkanie miało zatem przybliżyć kolędy znane choć - jak się okazuje - nieznane. Podczas wspólnego koncertowania z podkładem instrumentalnym goście odśpiewali pełne wersje utworów. Niejednokrotnie wszyscy byli zaskoczeni tak treścią, jak i długością wykonywanych pieśni. W bibliotece wybrzmiewały tak radosne, skoczne melodie, jak i rzewne, wzruszające pastorałki. Repertuar obejmował utwory zarówno tradycyjne, jak i współczesne. Wszystkich zachwyciła przepiękna, melancholijna "Kolęda dla nieobecnych" Beaty Rybotyckiej i Zbigniewa Preisnera.  Magiczną, pełną ciepła i życzliwości  atmosferę potęgował dodatkowo blask świec, który skłaniał do rozmów, wspomnień i nierzadko osobistych zwierzeń.


katalogi

zakup

napis2rokNiepd

dkk bane

 www 4kroki

kon2