Życie bez czytania jest niebezpieczne, trzeba zadowolić się samym życiem, a to niesie ze sobą pewne ryzyko – słowa z powieści „Platforma” francuskiego pisarza Michela Houellebecqa. Zachwyciłam się nimi i zgadzam się absolutnie… brak literatury zmusza do życia jedynie własnym doświadczeniem, co niesie ryzyko ograniczenia, braku zrozumienia świata i potencjalnych błędów. Podobno są tacy, którzy potrafią żyć bez książek. Wystarczy, że pojedzą, popiją, pooglądają telewizję i zaspokoją potrzeby biologiczne. Są i tacy, którzy bez czytania nie wyobrażają sobie życia. Nie wszyscy również kochają róże… a inni wprost za nimi przepadają. Należę zdecydowanie do grupy tych kochających i KSIĄŻKI, i RÓŻE – kiedy są wokół mnie – czuję je wszystkimi zmysłami – wręcz sensualnie… przez dotyk, zapach, wzrok, bywa, że i słuch… wzbudzają we mnie pozytywne emocje, pewien rodzaj intymności…chłonę je i odczuwam…Chcę więcej…
Dlaczego, ktoś zapyta takie dziwne zestawienie? A specjalnie – pod Małopolskie Dni Książki KSIĄŻKA i RÓŻA , które świętujemy w regionie 23 i 24 kwietnia. U nas W Małopolsce – KSIĄŻKA i RÓŻA – brzmi dumnie – szczególnie dla bibliotekarzy.
Dla czytających małopolskich lokalsów – to połączenie jest niemal idealne. Głęboka treść i piękno oraz trwałość i delikatność. Książka to mądrość i intelekt – róża to uczucie i zmysły. Razem stanowią parę idealną – pewną metaforę życia, w którym potrzebujemy zarówno wiedzy, jak i piękna. Swoiste połączenie intelektu z wrażliwością – to niczym klucz do pełnego doświadczania świata… i do promowania literatury. Bo warto! A trzeba jednak wiedzieć, że ta metafora ma swoje korzenie
w konkretnej tradycji…
A więc dawno, dawno temu…w mieście Silene (w Libii) żył sobie smok, który terroryzował wszystkich mieszkańców.
Aby go uspokoić, obiecano bestii, że będą dostarczać mu dwie owce każdego dnia, aby mogli brać wodę ze źródła, w którym smok zrobił sobie gniazdo. Jeśli brakowało owiec, poświęcano młodą dziewczynę. Pewnego razu los chciał, że wylosowana została córka króla. Władca błagał o darowanie życia królewnie, jednak nadaremnie. Gdy dziewczyna była już gotowa do ofiarowania, w pobliżu pojawił się rycerz – święty Jerzy. Wygrał walkę z bestią po wykonaniu znaku krzyża, a tym samym ocalił życie córki króla. Miasto, zachwycone wyczynem rycerza i wdzięczne za pokonanie smoka, przyjęło religię chrześcijańską.
W miejscu gdzie po walce spłynęła krew smoka, wyrósł piękny krzew pełen róż. Jedną z nich Św. Jerzy wręczył księżniczce.
I tak symbol Róży związany ze Św. Jerzym stał się popularny w Katalonii, skąd wywodzi się idea Światowego Dnia Książki
i Praw Autorskich, gdzie 23 kwietnia tradycyjnie wręcza się kobietom czerwone róże (symbol krwi smoka pokonanego przez rycerza), a mężczyznom książki. I tak już od 1926 r. Sama data 23 kwietnia nie jest przypadkowa. Święto to organizowane jest bowiem na cześć wielkich pisarzy zmarłych w tym dniu: Cervantesa, Shakespeare’a i de la Vegi. Zwyczaj kataloński został zaadoptowany do warunków polskich w 2002r. I tak zaczęto obchodzić Małopolskie Dni Książki „Książka i Róża” oraz Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, ustanowiony przez UNESCO. Po raz pierwszy w Polsce akcja została zorganizowana w czerwcu 2002 r., a następnie przeniesiona na kwiecień, aby zbiegać się ze światowym świętem czytelnictwa.
A jaki jest jej cel? Przede wszystkim rozwój czytelnictwa oraz promocja księgarń i bibliotek, jak również przypomnienie, że książka może być pięknym podarunkiem dla każdego. A czerwona róża? – jako symbol miłości i piękna, w połączeniu
z książką tworzy romantyczny akcent zachęcający do czytania i obdarowywania się literaturą.
Zapewne będę się powtarzać ale tego akurat nigdy nie za dużo – warto budować kulturę czytania, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy świat zdominowany jest przez media cyfrowe. Obiema rękami podpisuję się pod wszelkimi akcjami promującymi książkę i bibliotekę. W tym roku Małopolskie Dni Książki Książka i Róża świętują XXV edycję.
Jestem z nimi od początku.
Wiem dobrze, jak ważna jest tutaj rola bibliotek, które oprócz pracy z czytelnikiem otwierają się szeroko na integrację lokalnych społeczności. Z niesamowitą kreatywnością, krok po kroku budujemy kulturę czytania i kreujemy nieustannie modę na czytanie. W kwietniu promujemy mądrość książek i piękno róż – zmysłowy intelekt – czy jest coś bardziej sensualnego? Pamiętajmy o tym, nie tylko przy okazji Światowego Dnia Książki, ale każdego dnia, sięgając po dobrą literaturę i pielęgnując w sobie wrażliwość, tak jak dba się o delikatne płatki róży.
Zapraszam w tych dniach do Małopolski aby odwiedzić księgarnie i biblioteki a wychodząc z tych miejsc z książką i różą
w dłoni – pamiętać, że życie bez książek i piękna jest ubogie. Warto zatem otaczać się jednym i drugim.
23 kwietnia podarujcie bliskiej osobie KSIĄŻKĘ i RÓŻĘ. Niech ten gest będzie symbolem święta literatury i przypomnieniem, że czytanie to nie tylko zdobywanie wiedzy, ale przede wszystkim celebracja piękna.
Myślę jeszcze nad konkretnymi tytułami… z różą w tytule lub w tle… jako polecajka czytelnicza: Imię róży (Umberto Eco): mistrzowskie połączenie kryminału i powieści historycznej, które wciąga czytelnika w podróż po średniowiecznym klasztorze pełnym tajemnic i zagadek, Pierścień i róża (William Makepeace Thackeray): klasyczna baśń o magicznych przedmiotach, które sprawiają, że ich posiadacz wydaje się piękny w oczach innych, Oskar i pani Róża (Eric-Emmanuel Schmitt): poruszająca opowieść o dziesięcioletnim chłopcu, który dzięki rozmowom z wolontariuszką, panią Różą, odnajduje sens życia w obliczu choroby i oczywiście Mały Książę (Antoine de Saint-Exupéry): choć bez róży w tytule – jest filozoficzną opowieścią o dorastaniu do miłości, przyjaźni i odpowiedzialności i ważnym dziełem literackim traktującym o relacjach z drugim człowiekiem.
[…] – Dzień dobry – powiedział.
Był w ogrodzie pełnym róż.
– Dzień dobry – odpowiedziały róże.
Mały Książę przyjrzał się im. Bardzo były podobne do jego róży.
– Kim jesteście? – zapytał zdziwiony.
– Jesteśmy różami – odparły róże.
– Ach… – westchnął Mały Książę.
I poczuł się bardzo nieszczęśliwy. Jego róża zapewniała go, że jest jedyna na świecie. A oto tu, w jednym ogrodzie, jest pięć tysięcy podobnych![…]
P.S. Pamiętajmy, że życie pełne wiedzy, ale pozbawione wrażliwości, byłoby puste, podobnie jak życie pełne emocji, lecz pozbawione refleksji. Niech ta metafora KSIĄŻKI i RÓŻY inspiruje nas do ciągłego rozwoju i dbania o emocjonalną delikatność. Kochajmy książki, kochajmy biblioteki… i róże😊
Felieton publikowany w Poradnik Bibliotekarza 4/2026
Olga Nowicka
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Edukacji Kulturalnej – państwowego funduszu celowego.
Zadanie „Sanatorium Kulturowe czyli kuracja czytelnicza, która podkreśla ideę regeneracji, wzmocnienia i profilaktyki kompetencji kulturowych” w ramach programu MKiDN Edukacja kulturalna 2026.
