SMAK RECENZJI: Dziś będzie o… sercu
Poleca: MK2 (mol książkowy do kwadratu)
Stephen Westaby, Kruche życie. Historie życia i śmierci prosto z Sali operacyjnej, Wyd. Sine Qua Non, Kraków, 2019

Dopóki nie przeczytałam tej książki wydawało mi się, że serce to organ nietykalny. Tymczasem sławny brytyjski kardiochirurg Stephen Westaby udowadnia w swojej książce, że serce dla własnego i jego właściciela dobra może zostać poddane brutalnym zabiegom takim jak nacinanie, dziurawienie, wprowadzenie obcych przedmiotów, w końcu czyszczenie przy użyciu elektrycznego urządzenia i szycie. Tak po prostu – igłą. Nie wiedziałam. Wydawać by się mogło, że ten tak okrutnie potraktowany narząd nie ma prawa już nigdy bić i pompować. A jednak….

Książka „Kruche życie” to prawie w całości zbiór relacji z przeprowadzonych osobiście przez autora operacji na otwartym sercu, w tym wszczepienia sztucznego serca po raz pierwszy na świecie, w roku 2000.

Profesor Stephen Westaby jest jednym z najwybitniejszych kardiochirurgów, autorem niezliczonych publikacji naukowych…. Ale jak udało mu się napisać thriller medyczny (nie dosłownie), który wciąga, ogłusza i chwilami dosłownie zapiera dech? Widocznie obok medycznego geniuszu autor ma jeszcze ten dar, tę iskrę bożą, kolejny talent dzięki któremu powstała książka niezwykła i autentycznie prawdziwa – jak zapewnia rekomendujący ją prof. Marian Zębala, też kardiochirurg – w pełni wiarygodna.

Z każdą przeczytaną stroną wzrastał mój podziw dla niezwykłej osobowości, odwagi i siły charakteru prof. Westaby’ego. Wszak wybory, których dokonuje w sytuacjach dramatycznych, wręcz tragicznych to najczęściej decyzje Salomonowe, często podejmowane błyskawicznie, wbrew decyzjom zwierzchników i tak zwanym zdroworozsądkowym przesłankom. Jaką trzeba mieć moc, z czego ją czerpać, by udźwignąć ten gigantyczny ciężar odpowiedzialności? Wiem, że telewizyjne seriale medyczne cieszą się niesłabnącym powodzeniem ale wiem także, że filmową fikcję trudno przeżywać równie emocjonalnie co historie z życia wzięte, bo życie bywa cienką granicą, z której na drugą stronę może przenieść jedno niekontrolowane drgnienie skalpela lub zbyt późno podjęta decyzja. 

O tym jest ta niezwykła książka. Polecam.

MK2