Kolęda dla nieobecnych
Felieton Kolęda dla nieobecnych Przeczytaj …ile razy ją słyszę – tyle razy się rozczulam. Najpierw najbliższe mi – wspomnienie mojej mamy, potem zaśpiewanie kolędy w kościele przez moją córkę… i oklaski na stojąco… a potem twarze innych osób mi bliskich, których już nie ma… A nadzieja znów wstąpi w nasNieobecnych […]










