Wernisaż wystawy Małgorzaty Góry-Dereszowskiej oraz rozstrzygnięcie 6. edycji konkursu "Czytany obraz"
15 maja 2026 o godzinie 17:00 odbył się wernisaż wystawy Małgorzaty Góry-Dereszowskiej, podczas którego odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników 6. już edycji konkursu „Czytany obraz”.
Konkurs polegał na wzmocnieniu wyrazu artystycznego wystawy Małgorzaty Góry-Dereszowskiej poprzez napisanie wiersza lub prozy do wybranego obrazu malarza.
Organizatorem konkursu była Miejska Biblioteka Publiczna w Chrzanowie wraz z Otwartą Grupą Poetycką Gustawa Czerwika, działającą przy bibliotece w ramach Akademii Słowa.
W ramach TYGODNIA BIBLIOTEK 2026, pod hasłem: Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz
Rozmowę z artystką prowadziła Olga Nowicka.
Jury w składzie:
- Anna Siewiorek – Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chrzanowie
- Gustaw Czerwik – Otwarta Grupa Poetycka Gustawa
- Olga Piotrowska – polonistka, poetka, DKK – Dyskusyjny Klub Książki
- Antoni Dobrowolski – poeta, Grupa Twórcza „Cumulus”
- Wanda Potoczek – polonistka, Akademia Słowa, DKK – Dyskusyjny Klub Książki
Sekretarz konkursu – Olga Nowicka.
W swojej ocenie kierując się regulaminem konkursu oraz zgodności prac z tematem, spójnością przekazu plastycznego i literackiego, twórczym charakterem pracy, emocjonalnym odbiorem treści oraz oryginalnością w interpretacji i poprawnością językową i stylistyczną, z pośród 24 nadesłanych prac literackich jury przyznało 3 nagrody główne i 2 wyróżnienia oraz NAGRODĘ SPECJALNA GUSTAWA!
Laureaci otrzymali nagrody pieniężne.
A oto i oni:
Beata Hernas, godło: MRUCZĄCA Z KOTAMI
Andrzej Wróblewski, godło: BEZMIAR
Ultramaryna
Zrobiło słońce przewrót w dolinie,
Zburzyło kanon górskich kolorów,
Skąpało smreki w ultramarynie,
W kształcie podłużnych, wysmukłych wzorów.
W górze panuje klimat swobody,
Gdzie szczyty białe światłem spowite,
Tam nie ma miejsca już na przewroty,
Bo niebo w chmurach wita błękitem,
Zejdźmy znów na dół, tam rzeka płynie,
Wolno się toczy w płaskim korycie,
Ono się nurza w ultramarynie,
Choć jej w realu tam nie ujrzycie.
Część drzew w oddali też zasłonięta
Ultramaryny od dołu pasem,
Ona tam w zieleń smreków wciśnięta,
Jak gdyby wstrząsnąć pragnęła lasem.
Spójrzmy znów w górę na jasne zbocza,
Ultramaryny tam nie znajdziemy,
Słońca się kładzie smuga urocza
W barwie przyjętej przez ptysiów kremy,
Ktoś może spytać, czemu przy lesie
Ultramaryny widać przebłyski?
Wszystko możliwe, gdy farbę wniesie
W górski krajobraz pędzel artystki.
Ewelina Pałka, godło: KOZETA
TRENING PATRZENIA
W kolory mnie rozlewał
Zamazał kontury
Cierpki zarys drzewa
Powcierał miękko w chmury
Ostre dnia krawędzie
Podeptał lekkim krokiem
Rozlał tu na wszędzie
Teraz w rok za rokiem
Był w tym biegu bez mety
Mój trening patrzenia
W błyski szkiełek rozety
Rozbiła mi się ziemia
W rdzawą smugę zieleń
Tam róż roztopił błękity
Brąz w czerni nie tężeje
Zmysłowe dosyty
W kolory mnie rozlewał
Splótł warkoczem z ziemią
I z szorstkością drzewa
I dał blasku cieniom…
Anna Jura, godło: AMONIT
SEN
Zaprosiłeś mnie rankiem do pustej łodzi
i na jej błękitnym dnie
znowu razem wstąpiliśmy do nieba.
Gdy zaczęliśmy podróż,
kamienne domy na chwilę
dostały nowe życie
i zadrżały w lustrze wody
jak złoto-biała koralowa rafa
przetykana lazurem.
W oknach i na balkonach odezwały się
swawolne westchnienia
weneckich kochanków,
którzy przed nami przetarli już ten szlak.
Popłynęliśmy jednocześnie pod i nad
mostem w kształcie tęczy,
a on łagodnie objął nas
pieszczotą swych ramion
i otworzył drogę do labiryntu,
gdzie zawieszeni między dwoma żywiołami
poczuliśmy jak mocno bije
lwie serce miasta
Od pomarszczonych twarzy
dostojnych pałaców
echem odbijały się nasze
szepty i śmiech.
Wiatr stroił sobie żarty,
a czarne ruiny i złoty majestat
toczyły odwieczny spór
o naszą uwagę.
To była piękna podróż,
która nie potrzebuje portu…
Marek Szczerbiński, godło: ZAGOŃCZYK
BUKIET
Róża rosła w ogrodzie pilnowanym przez płot i kota.
Rumianek między kamieniem a śladem ciągnika.
Tulipan chwalił sobie staranne nawożenie ziemi.
A jednak – proszę bardzo – spotkały się.
Zebrane w bukiet i postawione w wodzie, co nie cieknie
z chmury ani z gumowego węża.
Na pierwszy rzut oka – wspólnota. Na drugi – doraźny układ łodyg.
Nie rozmawiały, bo kwiaty – jeśli nawet dzielą myśli – to bez słów.
Możliwe, że róża była zdziwiona, iż rumianek tak mało elegancki.
Zaś rumianek mógł widzieć różę jako zbyt układną.
Tulipan prawdopodobnie nie miał zdania albo miał – ale krótkie.
Czas płynął jak zwykle.
Najpierw coś osłabło w rumianku, może tęsknił za niebem nad głową,
może brakło ziemi, albo po prostu taka była kolej rzeczy.
Róża trzymała się dłużej, choć z każdym opadłym płatkiem było jej mniej.
Tulipan – jak to tulipan – do końca próbował wyglądać jakby wszystko miał pod kontrolą.
A przecież nie miał.
Bukiet stopniowo przestawał być bukietem.
Najpierw trochę, potem bardziej, aż w końcu całkiem.
Ktoś wyniesie go do kosza. Ktoś umyje wazon. A każdy zapomni.
Łąki nie zauważą braku kwiatów. Ogrody wstrzymają się od reklamacji.
Świat jest duży i przyzwyczajony do rozstań.
Można by powiedzieć – szkoda. Można rzec – tak bywa. Albo, że tak być musi.
Jan Paliczka, godło: DANI
***
różowa
poświata
w bramie granitu
rozgrzewa blaskiem
chłodny fundament natury
pozostawiając na szczytach
ciepły oddech
wieczoru
mrok doliny
zaprasza szeptem tęsknoty
do bezpiecznej przystani
skupionych myśli
w ciszy nocy
senne
refleksy przyrody
szukając esencji trwania
wypełniają zmarszczkami czasu
głębiny wieczności
Bardzo serdecznie gratulujemy wszystkim laureatom!
Osoby, które niestety nie mogły przybyć na wernisaż osobiście, zapraszamy do odwiedzenia biblioteki,
czas trwania wystawy 8.05 – 30.06.2026.
fot. Agnieszka Kęska
SANATORIUM KULTUROWE | KLINIKA AKTYWNOŚCI: TERAPIA WYOBRAŹNI oraz Tygodnia Bibliotek 2026

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego
Zadanie „Sanatorium Kulturowe czyli kuracja czytelnicza, która podkreśla ideę regeneracji, wzmocnienia i profilaktyki kompetencji kulturowych” w ramach programu MKiDN Edukacja kulturalna 2026.



































