Biblioteka? Tam wyruszam w nieznane!
Organizacja tegorocznej odsłony Kulturalnych ferii w mieście stała się dla nas inspiracją do zaproszenia młodych czytelników w podróż przez najbardziej nieodkryte, tajemnicze i zaśnieżone krainy. Postanowiliśmy spojrzeć na chłód i zimę inaczej, niż tylko przez pryzmat zabaw na śniegu, nart i gorącej herbaty pitej pod kocykiem. Dostrzegliśmy w niej zew przygody, możliwość poszerzenia granic i zaspokojenia swojej ciekawości świata.
Pierwszego dnia zaprosiliśmy uczestników zajęć na największą wyspę świata – Grenlandię. Zdobywając wiedzę o tym niezwykłym lądzie, jego klimacie i zwyczajach mieszkańców, uświadomiliśmy sobie trafność flagi – przenikających się bieli i czerwieni, gdzie biel to surowość i nieustępliwość dzikiej natury, a czerwień to pierwiastek ludzki, życie i energia. Spotkaliśmy się z podróżnikiem, Mariuszem Paździorą, który nie tylko pokazał nam swoją relację fotograficzną z podróży na Grenlandię, ale również podzielił się z nami bezcennymi anegdotami, które pozwoliły nam jeszcze lepiej zrozumieć realia życia w tym wyjątkowym miejscu. Dzieci chętnie zadawały pytania – nawet te trudne i niezwykle kreatywne. 🙂 Pamiętając, że nie ma lepszego sposobu na zbieranie wspomnień, niż doświadczenia zmysłowe, przystąpiliśmy do degustacji słynnego grenlandzkiego ciasta drożdżowego o nazwie Kalaallit Kaagiat, które zachwyciło nas wyjątkowym aromatem kardamonu. Nie chcąc zapomnieć o tym wyjątkowym miejscu, gdzie słońce latem nigdy nie zachodzi, a zimą się nie pokazuje – wykonaliśmy własnoręcznie kule śnieżne. Każdy zabrał ze sobą swoją wyjątkową zamieć śnieżną w słoiku.
Drugiego dnia zajęć postanowiliśmy sprawić, aby uczestnicy poczuli, że naprawdę wyruszają w podróż. Zapanowała prawdziwa reisefieber! Każde dziecko otrzymało bilet na Ekspres Polarny, który został skasowany tradycyjną metodą. Podróżującym przedstawiono plan podróży, która okazała się wielogodzinnym wyzwaniem logistycznym! Na szczęście, w wyobraźni możliwe jest wszystko, więc po dwóch godzinach dzieci bezpiecznie wróciły do opiekunów. Zanim jednak to nastąpiło, wysłuchaliśmy wspólnie fragmentu książki przy nastrojowym, ciepłym świetle i przeżyliśmy kinowe emocje, kontynuując poznawanie historii poprzez jej ekranizację. Ogrzaliśmy się przy ciepłym i aromatycznym kakao, by mieć siłę na stworzenie własnych wyjątkowych lampionów. Każdy z nich miał przywiązany mały dzwoneczek – jako symbol tego wyjątkowego spotkania i podróży.
Wydawać by się mogło, że po takiej przeprawie emocje powinny zacząć powoli opadać, ale nic bardziej mylnego! Największe wyzwanie zostawiliśmy na koniec, polegając na podróżniczym kunszcie i doświadczeniu, jakie uczestnicy zajęć zdobyli podczas dwóch minionych spotkań. Tym razem wyruszyliśmy wspólnie w najwyższe góry świata, Himalaje. Nie była to jednak wycieczka prywatna – każdy z nas bowiem podróżował oczami wyobraźni jako kryptozoolog, badając niezgłębioną dotąd zagadkę istnienia Yeti, tajemniczego Człowieka Śniegu. Poszerzyliśmy swoją wiedzę na temat himalaizmu, dowiadując się, dlaczego Polacy byli w tej dziedzinie pionierami oraz jak wielkim wyzwaniem jest wyprawa na ośmiotysięcznik. Natłok tych informacji był spory, dlatego musieliśmy wypocząć przy pokrzepiającym, ciepłym soku z pigwy. Następnie wspólnie zakasaliśmy rękawy i ruszyliśmy do dzieła – podzieleni na trzy grupy wykonaliśmy wielkoformatową pracę plastyczną, prezentującą zagadkowego Yeti w otoczeniu wiecznego śniegu.
Cudownie było poznawać świat z najmłodszymi czytelnikami biblioteki, szczególnie widząc uśmiechy na ich buziach oraz blask radości w oczach. Po raz kolejny uczestnicy zajęć przekonali się, że biblioteka to doskonałe miejsce do nauki poprzez zabawę, literaturę i wyobraźnię!
































